Pisz dalej bo książkę przeczytałam jednym tchem. Masz lekkie pióro, temat ważny, tempo dobre, trzyma w ciekawości. To co najpiękniejsze i najbardziej zatrzymuje to część na pustyni, dla mnie rewelacja, ale to pewnie zależy na jakim etapie życia jesteśmy. Chce się do niej wrócić, a to znaczy że książka nie jest na raz, a to dla mnie ważne. To wszystko bardzo plastyczne. Czuje się zapach pustyni i drobne ziarenka piasku. Naprawdę rewelacja. Wszystkim polecam. Naprawdę jest co. Ale żeby nie było tak cukierkowo to mam kilka uwag bo jestem niestety zawsze bardzo krytyczna. Co nie daje mi spokoju to końcówka jest za bardzo na talerzu. Cudowne są dobre zakończenia, ale gdzieś w tym wszystkim za dużo szczegółów, dosłowności. Odlatuje urok szczęścia. Projekt okładki rewelacyjny, dla mnie tylko nie powinna być błyszcząca bo to kojarzy mi się z czasami komuny i pospolitością. Czekam niecierpliwie na nową powieść.
Ewa Murak (dziękuję za pozwolenie na zamieszczenie recenzji)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz